PROJEKT ŚREDNIOWIECZNY

Ilustracje do "Złotej Legendy" Jakuba De Voragine w tłumaczeniu Janiny Pleziowej; Warszawa 1955

Fascynuje mnie średniowieczna sztukę i architektura. Uwielbiam też średniowieczne wiersze i opowiadania. Ale przede wszystkim kocham bardzo znaną i popularną w średniowieczu książkę, "Złotą Legendę" Jacobsa da Varagine z około 1260r. Opisanych jest tam wiele niesamowitych historii i dziwnych postaci; smoków, diabłów i fantastycznie niejasnych sytuacji. Oczywiście dobro i prawda zawsze zwyciężają.
Kłamstwem jest i jawną niesprawiedliwością nazywać tamte czasy ciemnymi, a ówczesnych ludzi posądzać o ograniczone myślenie.
Ich fantazja była cudowna i niesamowita. Jakub zgromadził wiele opowieści o świętych i umieścił je w "Złotej legendzie". Te historie były odczytywane w kościołach. Szczerze mówiąc uważam, że było to trochę dziwne.
Jestem zauroczona tymi historiami, manuskryptami i filozofią średniowiecza. Tak właśnie, z podziwu dla ludzi i ich twórczości postawy powstały moje ilustracje.





TUTAJ ZACZYNA SIĘ ŻYCIORYS ŚWIĘTEGO JAKUBA WIĘKSZEGO, APOSTOŁA .

Jakub Większy (Starszy) Apostoł, Jakub Pielgrzym lub Jakub z Compostelli, zmarł około . 43 lub 44roku. Był jeden z 12 apostołów Jezusa Chrystusa. Jest pierwszym męczennikiem wśród Apostołów. Święty Kościoła katolickiego, starokatolickiego, anglikańskiego, ewangelickiego, ormiańskiego, koptyjskiego i prawosławnego. Jakub Większy był syn Zebedeusza i Salome, bratem Jana Ewangelisty.On i jego młodszy brat byli rybakami mieszkającymi nad Jeziorem Galilejskim. Jan Ewangelista podaje, że byli wspólnikami św. Piotra Apostoła. Ich matka, Salome, należała do grona niewiast, które w niektórych okresach publicznej działalności Jezusa towarzyszyły Mu i usługiwały (Mk 15,40).Wraz z Piotrem i Janem, Jakub był jednym z pierwszych uczniów Pana Jezusa i należał do grupy Apostołów najbliższych Jezusowi. Wybrany na apostoła, stał niemal zawsze na ich czele. Można powiedzieć, że należał do uprzywilejowanej grupy uczniów Pana Jezusa, którzy byli świadkami wskrzeszenia córki Jaira, przemienienia na Górze Tabor oraz modlitwy w Ogrójcu. Był także świadkiem drugiego cudownego połowu ryb, o którym mówi św. Jan w swojej Ewangelii. Ta uprzywilejowana bliskość zapewne pozwoliła mu na wypowiedzenie propozycji, która ujawniła jego temperament. Otóż, gdy przechodzili przez Samarię, Jakub chciał, aby Jezus sprawił, by piorun spalił niegościnne miasto (Łk 9,54). W drodze do Jerozolimy nalegał na swoją matkę lub ją nakłonił, by dla niego i jego brata Jana, uzyskała od Pana Jezusa pierwsze miejsce w królestwie mesjańskim dla ich obojga (Mt 20,20-28). Kiedy Jezus zapowiedział zniszczenie świątyni, chciał bezzwłocznie dowiedzieć się, w jakim czasie to wydarzenie dokładnie nastąpi. Żywe jego usposobienie sprawiło, że został nazwany „synem gromu” (Mk 3, 17). Tradycja podaje, że św. Jakub Większy po Zesłaniu Ducha Świętego udał się do Hiszpanii, żeby tam głosić Dobrą Nowinę. Z tego też zapewne powodu jest on szczególnie czczony właśnie w Hiszpanii i w Portugalii – jest pierwszym patronem tych krajów. Następnie, po niewielkich osiągnięciach misyjnych na tamtejszych terenach, wrócił do Judei i w Kościele czasów apostolskich odgrywał rolę pierwszoplanową. Był pierwszym biskupem Jerozolimy. .....





LEGENDA O ŚWIĘTYM JAKUBIE STARSZYM

No1 JAKUB APOSTOŁ - MISJA DO HISZPANII

Jakub apostoł był synem Zebedeusza. Po wniebowstąpieniu Pana nauczał on wiary w Judei i Samarii, później zaś udał siędo Hiszpanii, gdzie również głosił słowo Boże. Gdy jednak niewiele mógł tam osiągnąć i pozyskał sobie zaledwie dziewięciu uczniów, powrócił do Judei zabierając siedmiu spośród nich ze sobą, a dwóch pozostawił w Hiszpanii, aby tam nauczali. Mistrz Jan Beleth zaś powiada, że Jakub nawrócił tam tylko jednego człowieka.








No2 JAKUB APOSTOŁ NAWRACA HERMOGENESA

Gdy Jakub począł znów w Judei głosić słowo Boże, pewien czarnoksiężnik, imieniem Hermogenes, posłał do niego swego ucznia Fileta, który miał mu wobec Żydów udowodnić, że nauka jego jest fałszywa. Apostoł jednak wobec wszystkich w dyskusji przekonał Fileta, a nadto uczynił wiele cudów w jego obecności. Wróciwszy do Hermogenesa Filet chwalił naukę Jakuba, opowiedział o cudach, które widział, i oświadczył, że sarn pragnie zostać jego uczniem. Namawiał też Hermogenesa, aby i on słuchał nauk Jakuba. Rozgniewany Hermogenes uczynił go przy pomocy swej sztuki czarnoksięskiej bezwładnym, tak że Filet w ogóle nie mógł się poruszać. Powiedział przy tym: zobaczymy, czy twój Jakub potrafi cię uwolnić. Wtedy Filet posłał służącego do Jakuba z wiadomością, co mu się zdarzyło, apostoł zaś posłał mu chustę ze słowami: niech Filet weźmie tę chustę i powie: Pan dźwiga rozbitków i uwalnia związanych. A gdy tylko Filet dotknął chusty, natychmiast został uwolniony z więzów i drwiąc z czarnoksięskich sztuk Hermogenesa pospieszył do Jakuba. Wówczas rozgniewany Hermogenes wezwał diabłów i rozkazał im przyprowadzić sobie Jakuba związanego wraz z Filetem, bo chciał ich ukarać tak, aby inni jego uczniowie nie odważyli się już w ten sposób wystawiać go na pośmiewisko. Ale diabły przybywszy do Jakuba poczęły jęczeć nad nim w powietrzu i mówić: Jakubie, apostole Boży, zmiłuj się nad nami, bo płoniemy, chociaż jeszcze nie przyszedł nasz czas. Jakub zaś rzekł: A dlaczego przyszliście do mnie? Oni tedy odpowiedzieli: Hermogenes wysłał nas, abyśmy przyprowadzili do niego ciebie i Fileta. Ale zaraz, jak tylko przyszliśmy tutaj, anioł Boży związał nas ognistymi łańcuchami i bardzo nas udręczył. Wówczas Jakub rzekł: Niech więc anioł was rozwiąże, a wy wróćcie do Hermogenesa i przyprowadźcie go do mnie związanego, ale nie róbcie mu krzywdy. Odeszli tedy i schwytawszy Hermogenesa skrępowali mu ręce na plecach, po czym tak związanego przyprowadzili do Jakuba mówiąc mu: z twojej winy zostaliśmy tutaj poparzeni i srodze umęczeni! Do Jakuba zaś powiedzieli: Daj go nam, to będziemy mogli pomścić twoje krzywdy i nasze poparzenia. Jakub jednak rzekł im: oto Filet stoi przed wami, dlaczego jego nie chwytacie? Oni zaś odpowiedzieli: Nie możemy dotknąć ręką nawet mrówki, która jest w twojej komnacie. Wtedy Jakub rzekł do Fileta: Hermogenes cię związał, a ty jego rozwiąż, abyśmy zapłacili dobrem za złe, tak jak Chrystus nas uczył. Gdy zaś Hermogenes już rozwiązany stał zawstydzony, rzekł Jakub do niego: idź swobodnie, dokąd chcesz, my bowiem nie chcemy nawracać nikogo wbrew jego woli. Hermogenes jednak odparł: ja znam złość diabłów, jeżeli więc nie dasz mi czegoś, co mógłbym mieć przy sobie, oni zabiją mnie. Jakub wtedy dał mu swoją laskę, on zaś poszedł i przyniósł apostołowi wszystkie swoje księgi czarnoksięskie, aby je spalić. Jakub jednak obawiając się, aby zapach spalenizny nie zaszkodził nieostrożnym, kazał je wrzucić do morza. Hermogenes zaś wyrzuciwszy księgi wrócił do apostoła i obejmując jego nogi rzekł: zbawco dusz, przyjmij pokutę tego, który dotychczas zazdrościł ci i szkodził! Później Hermogenes doszedł do takiej doskonałości w bojaźni Bożej, że wiele cudów zdarzyło się przez niego.




No3 JAKUB APOSTOŁ MĘCZENNIKIEM

Żydzi widząc, że Hermogenes nawrócił się, pełni nienawiści przyszli do Jakuba i czynili mu wyrzuty, iż naucza o ukrzyżowanym Jezusie. Gdy jednak apostoł udowodnił im jasno na podstawie Pisma świętego konieczność przyjścia na świat Chrystusa i Jego męki, wielu z nich uwierzyło. Wtedy Abiatar, arcykapłan tego roku, wzniecił rozruchy wśród ludu i nałożywszy powróz na szyję apostoła kazał zaprowadzić go do Heroda Agryppy. Gdy z rozkazu Heroda prowadzono Jakuba na ścięcie, pewien człowiek sparaliżowany leżący przy drodze począł wołać, aby go uzdrowił. Jakub zaś rzekł mu: W imię Jezusa Chrystusa, za którego wiarę prowadzą mnie na stracenie, wstań zdrowy i błogosław twego Stwórcę! I zaraz ów człowiek wstał uzdrowiony i błogosławił Pana. Pisarz zaś imieniem Josias, który założył powróz na szyję Jakuba i ciągnął go, widząc ten cud upadł do nóg apostoła i błagając go o przebaczenie obiecywał, że zostanie chrześcijaninem. Widząc to Abiatar kazał go uwięzić i rzekł mu: Jeśli nie przeklniesz imienia Chrystusa, zostaniesz ścięty razem z Jakubem. Josias jednak odrzekł: ty sam bądź przeklęty i wszystkie dni twego życia, imię zaś Pana Jezusa Chrystusa niech będzie błogosławione na wieki! Wtedy Abiatar kazał go bić pięściami po twarzy, następnie zaś wysłał posłów do Heroda i uzyskał wyrok, aby Josiasa ściąć razem z Jakubem. Gdy zaś obaj już mieli być straceni, Jakub poprosił kata o trochę wody i najpierw ochrzcił Josiasa, a później zaraz obaj ponieśli śmierć męczeńską przez ścięcie głowy. Św. Jakub został ścięty 25 marca w dniu Zwiastowania Pańskiego. 25 lipca ciało jego przeniesione zostało do Composteli, a pochowane dopiero 30 grudnia, ponieważ budowa jego grobu trwała aż do grudnia. Kościół jednak uznał za najodpowiedniejsze, aby święto jego obchodzone było powszechnie 25 lipca























No4 UCZNIOWIE JAKUBA I KRÓLOWA LUPA

Jan Beleth, który tę translację dokładnie opisał, opowiada, że po ścięciu Jakuba uczniowie jego z obawy przed Żydami porwali jego ciało, umieścili je na okręcie i sami wsiedli, nie kierowali wszakże wcale okrętem, tylko powierzyli kierunek owej pogrzebowej drogi Boskiej Opatrzności. Anioł Boży zaś doprowadził ich do Galicji w królestwie Lupy. Tak nazywała się pewna królowa w Hiszpanii, a imię to odpowiadało zupełnie jej postępowaniu. Otóż uczniowie Jakuba wynieśli jego ciało z okrętu i położyli je na wielkim kamieniu. Wtedy kamień roztopił się pod ciałem jak wosk i w cudowny sposób utworzył rodzaj sarkofagu. Uczniowie zaś udali się do Lupy i powiedzieli: Pan Jezus Chrystus posyła do ciebie ciało swego ucznia, abyś go przyjęła teraz zmarłego, skoro niegdyś nie chciałaś go przyjąć żywego. Opowiedzieli jej też, w jak cudowny sposób przybyli tam nie kierując okrętem i prosili o miejsce na grób dla niego. Słysząc to królowa, jak opowiada Jan Beleth, złośliwie skierowała ich do pewnego męża znanego z okrucieństwa, czy też, jak inni mówią, do króla Hiszpanii, aby uzyskali jego zgodę. Ten zaś pochwycił ich i zamknął w więzieniu. Gdy jednak ucztował, anioł Boży otworzył więzienie i pozwolił im odejść swobodnie. Na wieść o tym król natychmiast wysłał za nimi żołnierzy, aby ich pochwycili. Gdy jednak żołnierze ścigając ich weszli na most, ten załamał się i wszyscy utonęli w rzece. Król usłyszawszy o tym poczuł skruchę, a może przestraszył się o siebie i o swoich - za czym wysłał znów posłów za uczniami Jakuba z prośbą, aby wrócili, a otrzymają wszystko, czego będą chcieli. Wrócili więc i całą ludność tego miasta nawrócili na wiarę chrześcijańską.



























No5 ZABICIE SMOKA PRZEZ UCZNIÓW JAKUBA

Słysząc to Lupa bardzo się zasmuciła, gdy zaś uczniowie wrócili do niej i oznajmili jej o zgodzie króla, powiedziała im: Weźcie woły moje, które są tam na górze, zaprzęgnijcie je do wozu i przywieźcie ciało waszego pana. Możecie zbudować grób tak, jak chcecie. Mówiła zaś to kierowana wilczą złośliwością, ponieważ wiedziała, że woły te są nieujarzmionymi dzikimi bykami. Sądziła więc, że nie dadzą się spętać ani zaprząc, a jeśli nawet uczniowie je zaprzęgną, to one pędząc tu i tam wywrócą wóz, wyrzucą z niego ciało, a ich samych pozabijają. Żadna jednak mądrość me zdoła nic dokonać przeciw woli Bożej. Uczniowie nie przeczuwając podstępu weszli na ową górę i tam ujrzawszy jakiegoś smoka ziejącego ogniem i rzucającego się na nich, zasłonili się krzyżem i sprawili, że pękł na pół. Gdy zaś przeżegnali woły, te stały się łagodne jak baranki. Wtedy uczniowie zaprzęgli je do wozu i złożyli na nim ciało św. Jakuba wraz z kamieniem, na którym leżało. Woły zaś nie kierowane niczyją ręką, zawiozły ciało wprost na środek pałacu Lupy. Widząc to królowa uwierzyła i stała się chrześcijanką. Następnie dała uczniom wszystko, o co prosili, a pałac swój oddała na kościół św. Jakuba i hojnie go wyposażyła. Później do końca swego życia spełniała dobre uczynki.
.































No6 BERNARD

Papież Kalikst opowiada, że pewien mąż, imieniem Bernard, z diecezji Modeńskiej, został uwięziony i przebywał skuty w głębokiej wieży. Nieustannie wzywał jednak św. Jakuba. Wówczas Jakub ukazał mu się i rzekł: pójdź ze mną do Galicji, a potem zerwawszy jego łańcuchy, znikł. Wtedy Bernard mając łańcuchy zawieszone na szyi wszedł na szczyt wieży i skoczył stamtąd, nie ponosząc żadnej szkody na ciele, chociaż wieża ta miała 60 łokci wysokości






DLACZEGO SANTIAGO MATAMOROS?


Nazwa "Matamoros" pochodzi od legendarnej Bitwie pod Clavijo. Jakub poprowadził oddział chrześcijański do zwycięstwa nad mahometanami. Król Ramiro I pokonał oddziały Abd ar-Rahmana II w bitwie pod Clavijo przy pomocy rycerza na białym koniu, który walczył u jego boku i który był uważany za Apostoła. To był początek mitu, który uczynił Apostoła Świętym patronem hiszpańskiej rekonkwisty.

Historycy zgadzają się dzisiaj, że ściśle rzecz biorąc, nie było bitwy pod Clavijo. Mimo to, ta Bitwa jest ważnym wydarzeniem w historii Rekonkwisty. Co się wtedy stało? Czy jest ona kompletną fikcją?

Nie całkiem. Pierwsza wzmianka o Clavijo znajduje się w dokumencie z XII wieku, powstała długo po w/w wydarzeniach. Została napisana przez Pedro Marcio, kanonikarza z katedry w Santiago, który twierdzi, że kopiuje kolejny dokument z IX wieku, w którym król Ramiro I składa serię darowizn na rzecz Compostela jako ofiarę dziękczynienia po bitwie. Dokument Pedro Marcio był przedmiotem dyskusji ze względu na błędy historyczne i chronologiczne. W każdym razie został uznany za prawdziwe świadectwo i jest zapisany w innych wczesnych dokumentach Reconquisty. Na przykład w De rebus Hispaniae, biskupa Jiméneza de Rada, w XIII wieku.



CO SIĘ STAŁO W CLAVIJO?



Przenieśmy się w czasie do połowy IX wieku na północ Hiszpanii. Muzułmanie umocnili swoją dominację nad Hiszpanią, między innymi, nawracając wielu ze starej elity Wizygotów na Islam. Mimo to Galicja, części Leonu, Asturii,Kantabrii i Kraj Basków nie zostały stłumione. Na kantabryjskim wybrzeżu chrześcijanie organizują się. To były biedne terytoria; w związku z tym, wraz z rozwojem populacji, przeniesienie na południe i przejęcie Doliny Douro staje się koniecznością. Zainteresowanie muzułmanów tymi północnymi terytoriami było ograniczone: dolina Douro była po prostu szeregiem lasów. Maurowie byli zadowoleni z kontroli granicy i okazjonalnymi kampaniami grabieży na terytorium chrześcijańskie. Na wschodnim obszarze chrześcijańskim dzieje się inaczej, u zbiegu La Rioja, Nawarry, Aragonu i Kastylii. Jest to bogaty obszar przecinający szlaki handlowe sięgające czasów rzymskich. Navarra i Aragon są pod kontrolą muzułmanów. Ale Kastylia, kraina pogranicza między Kantabrią i Vizcaya, nie jest już pod panowaniem muzułmańskim.

Asturią rządzi wówczas król Ramiro I (842-850), człowiek o determinacji krzyżowców. Ma jeden cel, prowadzenie wojny przeciwko Arabom i Normanom. Ramiro I, którego sztandar jest czerwonym krzyżem na białym tle, tworzy pierwszy zakon Rycerzy Santiago. Od niego monarchia będzie dziedziczna, a nie elekcyjna.

Chrześcijańska Hiszpania żyje pod ciągłą groźbą muzułmańskiej władzy. Zagrożenie jest szczególnie dramatyczne w Kastylii, obszarze między Alava, La Rioja i La Bureba (Burgos), na wschodzie królestwa, gdzie presja muzułmanów jest najsilniejsza. Oto scenariusz naszej historii.



LEGENDA



Legenda głosi, że w tym czasie potężni muzułmańscy władcy narzucali corocznie haniebny hołd dla chrześcijańskich setek dziewcząt. W zamian za niego, muzułmanie nie obiecywali nie,że zaatakują królów, którzy zgodzili się na pakt. Ten hołd pochodzi z roku 738, kiedy to król Mauregato go przyjął. Od tego czasu kolejni chrześcijańscy królowie walczyli o jego zniesienie.

Ramiro I miał wielkie pretensję o to. Pod sztandarem Krzyża wezwał chrześcijańskich rycerzy. Sam poprowadził grupę i pomaszerował z muzułmanami do najbardziej krytycznego obszaru: La Rioja, górna połowa doliny rzeki Ebro. Tymczasem Maurowie byli uwikłani w częste kłótnie z hiszpańskimi nawróconymi muzułmanami rządzącymi w Navarre i dlatego stworzyli potężną armię. Kroniki mówią, że armia mauretańska była prowadzona przez samego emira Abderramana II.

Kiedy chrześcijanie przybyli do Najery i Albeldy, byli zaskoczeni, że znaleźli niezliczoną armię Maurów, złożoną z wojska andaluzyjskiego i mauretańskiego. Chrześcijanie walczyli dzielnie, ale byli zagrożeni przez miażdżącą przewagę wojsk Maurów. Rycerze zostali zmuszeni do schronienia się w Zamku Clavijo, w Monte Laturce, 23 maja 844 roku. Możemy sobie wyobrazić wyczerpane wojska chrześcijańskie na krawędzi rozpaczy. To wtedy, to w półśnie, król Ramiro miał wizję. To jest jego opis, zgodnie z Pedro Marcio (Uproszczony oryginalny tekst, napisany w starożytnym języku hiszpańskim):

Wciąż spałem, kiedy ukazał mi się błogosławiony Święty Jakub, obrońca Hiszpanów. Zapytałem, kim on jest. Zapewnił mnie, że jest Santiago, błogosławionym Apostołem Boga. Tak zaskoczonemu , błogosławiony Apostoł powiedział do mnie:

"Czy nie wiedzieliście, że mój Pan Jezus Chrystus, przekazując inne prowincje na świecie moim braciom, innym Apostołom, na szczęście powierzył mi ochronę nad całą Hiszpanią i umieścił ją pod moją opieką? (...) Zachowajcie swoją odwagę, ponieważ jutro przyjdę, aby pomóc wam, z woli Bożej, pokonać wszystkie te tłumy wrogów, które was otaczają. Jednak wielu waszych żołnierzy będzie przeznaczonych na wieczny odpoczynek i otrzyma koronę męczeństwa podczas waszej walki w imię Chrystusa. I dlatego nie ma wątpliwości, że zobaczysz mnie ubranego na biało na białym koniu, trzymającego w ręku biały sztandar. Dlatego o świcie, po otrzymaniu sakramentu pokuty wraz z wyznaniem grzechów, po otrzymaniu Komunii Ciała i Krwi Pana podczas Mszy, nie lękajcie się rzucać wyzwania eskadrom Saracenów, wzywając imienia Boga i mojego, i bodźcie przekonani że przybędę z pomocą z krawędzią miecza ".

Powiedziawszy to wszystko, zniknęła piekła wizja Apostoła Boga. "

Nie trzeba mówić, jak bardzo ta opowieść przypomina dżihad, drogę Allaha, totalną wojnę przeciwko niewiernym.

Ramiro szybko opowiedział wszystkim o swojej wizji: rycerzom, biskupom, rzemieślnikom . O świcie żołnierze chrześcijańscy, pewni swego zwycięstwa, zaatakowali Saracenów. Po raz pierwszy niektórzy Hiszpanie użyli "Santiago"jako okrzyku wojennego. W gorączce bitwy, wielki biały rycerz z białym sztandarem na białym koniu uderzył w pole jak promień światła, aby przechylić zwycięstwo po stronie krzyżowców. W dniu 25 maja, w miejscowości Calahorra, król ślubował Santiago wdzięczności, zapraszając wszystkich chrześcijan z półwyspu aby pójść na pielgrzymkę do Santiago de Compostela, niosąc ofiary dla Apostoła.

BADANIA HISTORYCZNE




Legendarny opis bitwy pod Clavijo został odrzucony na tle historycznym. Żadne oficjalne źródła i kroniki czasu nie odnoszą się do Clavijo. Pierwsze opisy zaczynają się znacznie później. Jednak Kronika Najerense odnosi się do kampanii króla Ramiro przeciwko Arabom. Co więcej, muzułmańskie kroniki z Abderraman II odnoszą się do niektórych kampanii mauretańskich przeciwko Alava. Co najważniejsze: zgadzają się częste walki wokół omawianego obszaru. W szczególności źródła Astur-Leone'a rejestrują, że Ordoño I, syn Ramiro I, oblegał miasto Albelda i założył swoją bazę w Mount Laturce, miejscu, w którym legenda lokalizuje bitwę pod Clavijo. Ustalenia archeologiczne nie pozostawiają wątpliwości: wokół Albeldy toczyło się wiele walk.

W istocie odbyła się bitwa w Albelda, a dokładniej odbyła się dwa razy: jedna w 852r., a druga w 859. Powodem obydwu była kontrola korytarzy na wschodzie chrześcijańskiej Hiszpanii. Ale królem chrześcijańskim, który prowadził te bitwy, nie był Ramiro (jak w legendzie), ale jego syn Ordońo, a rywalem nie był Abderraman II, lecz Musa II z Domu Banu Qasi, potężnej hiszpańsko rodziny, która przeszła na Islam. Pierwsza bitwa została wygrana przez muzułmanów, tak jak w legendzie Clavijo. Ale drugi została wygrana przez chrześcijan - także jak w legendzie. Legenda ogranicza się do dwudziestu czterech godzin walki. Co w rzeczywistości mogło być siedmioletnią ofensywą prowadzoną przez Ordoño.

Historyczne kontrowersje trwają. Ale faktem jest, że po drugiej bitwie o Albeldę, chrześcijańska władza w tym regionie została wzmocniona, a próba zbudowania przez muzułmanów twierdzy w La Rioja została udaremniona. Ordoño natychmiast przystąpiło do obrony obszaru poprzez masowe zasiedlenie. Jest równie prawdziwe, że od tego czasu Santiago zawsze był wzywany przez Hiszpanów w niebezpieczeństwie.

Czy to zatem historia czy legenda? Legenda, z pewnością, ale legenda, która wkrótce stała się historią. I legenda, która od tego czasu była częścią hiszpańskiej świadomości historycznej.






Santiago Matamoros
"Santiago Matamoros No1"| 30 x 40 cm /A3 | 2017 |
| Limitowana edycja wydruków artystycznych |

45 PLN | Przesyłka na terenie Polski wliczona








Santiago Matamoros
"Santiago Matamoros No3"| 30 x 40 cm /A3 | 2017 |
| Limitowana edycja wydruków artystycznych |

45 PLN | Przesyłka na terenie Polski wliczona












Wszytkie fotografie i teksty zamieszczone na stronie są
chronione prawami autorskimi. Kopiowanie bez zgody zabronione.